sobota, 15 września 2012

Kat. C+E, małe opóźnienie.

Na początku września miałem zaczynać kurs na Kat. C+E, ale niestety, w poniedziałek 3 września kiedy miałem zaczynać pechowo trafiło się tyle pracy że zjechałem na bazę dopiero o 17 (no ale w transporcie tak bywa, myślę nic się nie stało, pierwszy wykład mogę odpuścić nic ciekawego nie ma), a miałem skończyć pracę wcześniej ok. 14;00. Na domiar złego, dowiedziałem się od szefa że kolega który miał mnie zastępować, poczuł się słabo, i został zabrany do szpitala, nie ma go w pracy już 2 tygodnie ma wrócić prawdopodobnie w poniedziałek 17-ego, a ja jestem wstępnie zapisany na poniedziałek na Kat. C+E.
Nie mogę mieć do nikogo pretensji, choroba nie wybiera, akurat tak się złożyło, zależy mi na czasie, chcę po nowym roku, przesiąść się na "dużego", a tu 2 tyg. w plecy, no ale cóż, trzeba jakoś przeboleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz